#48 RECENZJA "Zerwa" (Tom V) Remigiusz Mróz

TYTUŁ: Zerwa (TOM V)
AUTOR: Remigiusz Mróz
WYDAWNICTWO: Filia
GATUNEK: Thriller/Kryminał


Jest to piąta i zarazem ostatnia część przygód z Wiktorem Forstem. Ostatnim czasy wokół Remigiusz Mroza i jego twórczości wytworzyło się niemałe zamieszanie na temat ilości i jakości wydawania książek. Tak samo było w przypadku i tego tomu. 
Pisarz ma na swoim koncie wiele książek, w tym najpopularniejszą serię z Chyłką i Gordonem oraz jego druga sławna seria, to właśnie z Wiktorem Forstem.
Powiem szczerze, że przez tą małą aferę, podeszłam do niej z pewną rezerwą i wątpliwościami, że może faktycznie czas aby autor zwolnił tempo?




Wiktor Forst trafia na trop Olgi Szrebskiej, który prowadzi go aż do spokojnej miejscowości w Finlandii. Tuż zanim jego śladami kroczy prokurator  Aleksander Gerc. Nie wróży to niczego dobrego. Kiedy były komisarz jest już bliski spotkania byłej dziennikarki, zostaje zaatakowany. Budzi się w polskim szpitalu, gdzie uświadamia sobie, że nie pamięta niczego co się wydarzyło przez ostatnie kilka tygodni. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, ponieważ Bestia z Giewontu kolejny raz daje o sobie znać.





W piątym tomie obyło się bez większych dramatów głównych bohaterów co jest niepodobne do pisarza, ponieważ za każdym razem mieliśmy do czynienia z mocnymi elementami, gdzie nie było litości.

Cieszę się, że w tej części autor oszczędził mi szczegółów na temat uzależnień Forsta i zredukował je do minimum. Lektura dzięki temu była przyjemniejsza, a co za tym idzie, czytało mi się ją lżej.
Niestety fabuła rozwijała się zbyt wolno jak dla mnie i ciężko było mi przebrnąć przez początek, ale gdy doszłam do momentu kiedy w końcu akcja nabrała tempa - nie mogłam przestać czytać.

Remigiusz Mróz kolejny raz sprawnie manipuluje zarówno sytuacją jak i czytelnikami. Co prawda dość szybko wpadłam na odpowiedni trop, ale zakończenie wciąż było dla mnie niespodzianką.

Wokół twórczości autora zrobiło się pewne zamieszanie, a przy okazji nagły wysyp krytyki. Zastanawiam się czy to przypadkiem nie jest kolejny rodzaj mody?
Jeśli potrafiliśmy przebrnąć przez cztery części, to czemu nagle przy piątej pojawia się fala negatywnych opinii.
Według mnie "Zerwa" nie różni się zbytnio od poprzednich tomów. Może jedynie tym, że była bardziej pozytywna, a fabuła nie była zbyt skomplikowana.

Czego mi zabrakło, to skomplikowanego słownictwa, które jest znakiem firmowym Remigiusza Mroza.
Myślę, że to był odpowiedni moment aby pożegnać się z Wiktorem Forstem i pozwolić autorowi skupić się na kolejnych częściach z Chyłką!



Moja ocena: 7.5/10


madziuchowe_life

Komentarze

  1. Nie znam jeszcze twórczości tego autora, ale zamierzam zacząć raczej od jednotomówki. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha, to w takim razie muszę sięgnąć po tą książkę - czytałam wszystkie poprzednie i bardzo mi się podobały:)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam jeszcze ani Chyłki, ani Frosta, więc wszystko przede mną!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

RECENZJA "Oskarżenie" Remigiusz Mróz

5 lat w Kanadzie (część II)

#49 RECENZJA "Nie ufaj nikomu" Kathryn Croft