(Nie)zawodna pamięć
Postanowiłam napisać post na ten temat, bo czara goryczy przelała się ha ha. Nie wiem, jak to wszystko działa z tą pamięcią, ale to jest rzecz niesłychana. Czasami totalnie nie rozumiem siebie. Jak mogę pamiętać rzeczy, które mają wydarzyć się za tydzień, miesiąc, rok, a nie potrafię zapamiętać jednej czynności, którą mam zrobić za 2 min., np.: wziąć kubek z sypialni, wynieść śmieci, itp. Kiedy już wiem, że mam coś zrobić, ale najpierw chce skończyć coś innego, momentalnie zapominam o tym i chodzę po domu zastanawiając się co to mogło być. Nieraz szlag mnie z tym trafia i pomyślałam sobie, że zacznę wieszać żółte karteczki w domu, aby mieć wszystko pod kontrolą. Wychodząc z domu potrafię zapomnieć zabrać swój kubek z gorącą i ulubioną herbatą, zostawić portfel w domu, a przy kasie robię wielkie oczy. Chyba starość mnie dopadła, bo wcześniej takie coś mi się nie zdarzało. Żarcik. Czasem człowiek po prostu bierze sobie za dużo na głowę - za dużo obowiązków, planów, stresu, zmart...